Cztery drogi do outboundu.
Jeden z nich zostawia maszynę w Twoich rękach.
Za co płacisz i co zostaje Twoje.
| Opcja | Płacisz | Po 12 miesiącach masz | Krzywa kosztów | Haczyk |
|---|---|---|---|---|
| Agencja lead gen | 800 do 2500 $ za spotkanie | Nic. Ich domeny, ich listy, ich proces | Płaska na zawsze | Rozliczenie za spotkanie nagradza ilość, nie jakość |
| Autonomiczny AI SDR | 2k do 5k $ miesięcznie za narzędzie | Subskrypcja | Płaska | Kategoria straciła 50 do 70 procent klientów w rok |
| Pierwsze zatrudnienie in-house | 100k+ $ rocznie z wszystkimi kosztami | Know-how jednej osoby | Płaska, plus czas rozruchu | Sześć do dziewięciu miesięcy, zanim zacznie dowozić, doświadczenie z jednego stacku, pojedynczy punkt awarii |
| Zarządzany system GTME | Projekt wdrożenia, potem miesięczny retainer | Domeny, dane, licencje i udokumentowane repozytorium | Koszt spotkania spada, gdy system się uczy | Mówimy nie czystemu pay-per-lead i firmom przed product-market-fit |
Koszt spotkania, obok siebie.
Wyliczenie bierze średni retainer 5k $ miesięcznie i dzieli go przez Twój cel spotkań. System z każdym miesiącem procentuje: cieplejsze domeny, ostrzejsze sygnały, lepsze hipotezy. Stawka agencji za spotkanie to cena rynkowa i ona nie spada. Kosztu budowy tu nie wliczamy, bo to jednorazowa inwestycja w system, który zostaje Twój.
Obiekcje i odpowiedzi wprost.
Czemu nie zapłacić wam po prostu za spotkanie?
Bo pay-per-meeting to płacenie nam za spam. Każda agencja rozliczana od spotkania maksymalizuje ilość: nachalne sekwencje, spalone domeny i spotkania, z których nigdy nie będzie pipeline'u. My najpierw budujemy maszynę i pokazujemy, że konwertuje, a potem chętnie wiążemy część honorarium z umówionymi spotkaniami. Kolejność ma znaczenie: najpierw system, potem performance.
Czemu zamiast tego nie zatrudnić in-house?
Docelowo pewnie tak, i budujemy z myślą o tym dniu. Wszystko jest udokumentowane i Twoje, więc przyszła osoba na etacie przejmuje działający system, a nie cmentarzysko zakładek. Dziś pula talentów jest mała, rekrutacja i rozruch pierwszej osoby to sześć do dziewięciu miesięcy, a jedna osoba zna jeden stack. My widzimy ich dziesiątki. Wielu klientów zostaje przy retainerze także po zatrudnieniu: ich inżynier prowadzi strategię, my hydraulikę.
A co z narzędziami AI SDR?
Fala pełnej autonomii już się załamała: 50 do 70 procent klientów odeszło w ciągu roku. Wygrywa hybryda: agenci robią robotę, człowiek zatwierdza, a odpowiedzialność jest spisana czarno na białym. Dokładnie tak działają nasze systemy.
Jesteśmy PLG. Czy outbound jest w ogóle dla nas?
Firmy product-led, które dokładają sprzedaż, to najlepsi kandydaci do outboundu, bo siedzicie na sygnałach produktowych, o jakich inne firmy mogą pomarzyć. Najczęstsze, co słyszymy od liderów PLG, to żal, że nie zaczęli wcześniej.
Wciąż porównujesz? Dobrze.
Przyjdź ze swoimi liczbami na 30 minut rozmowy. Jeśli inna opcja pasuje Ci lepiej, powiemy która.
albo przeczytaj o diagnozie